koty, psy, króliki, szynszyle, chomiki, papugi, kanarki, szczury, myszki,

O kłaczek! Czym skutkuje zakłaczenie u kota?

zakłaczenie

Właściciele kotów, ale i nie tylko, dobrze wiedzą, jak dużo czasu spędza pupil na toalecie. Niektóre badania donoszą, że aż jedną trzecią czasu aktywności, czyli średnio – około 3 godzin dziennie. Wszystko byłoby pięknie, bo przecież nie trzeba kąpać kota, jest czyściutki, a futerko miękkie – niestety rzeczywistość tak nie wygląda. Przedostawanie się dużych ilości futra do przewodu pokarmowego może stanowić spory problem. Na czym polega zakłaczenie ? Jakie są sposoby na pozbycie się problemu ?

Przyczyny zakłaczenia

Zakłaczenie powodują tzw. pilobezoary, czyli kule włosów. W ich powstawaniu duże znaczenie ma budowa kociego języka. Posiada on na swojej powierzchni tysiące drobnych haczyków, które przesuwając się po sierści, rozczesują ją i usuwają martwe włosy. Oczywiście dbanie o higienę nie jest jedynym zastosowaniem haczyków, jednak w tym przypadku działają one czasem na niekorzyść kota. Wylizana sierść zaczepia się o nie i niemożliwe jest ich wyplucie, więc trafiają do żołądka. Problem nasila się u kotów długowłosych (np. maine coon, kot perski, kot syberyjski, ragdoll) , liniejących i tych z gęstym podszerstkiem. Jeżeli wszystko funkcjonuje prawidłowo, a pupil jest regularnie wyczesywany przez właściciela, to włosy są usuwane wraz z kałem.

Co powodują pilobezoary ?

Zalegające w żołądku kule włosowe podrażniają błonę śluzową, mogą powodować niedrożność jelit, a przede wszystkim – stany zapalne. Objawami zakłaczenia będą wymioty, lub próby wymiotów, dławienie, kaszel. Bezskuteczne próby pozbycia się pilobezoarów z przewodu pokarmowego kończą się wtedy zazwyczaj osłabieniem, apatią, brakiem apetytu, a w dłuższym odcinku czasowym – chudnięciem. Dodatkowo, jeśli dojdzie do niedrożności jelit, kot może cierpieć na zaparcia. Ten ostatni przypadek jest bardzo niebezpieczny, gdyż prowadzi do uwolnienia toksyn, które bezpośrednio zagrażają życiu zwierzaka.

Leczenie

Diagnozę lekarz weterynarii stawia po wywiadzie z właścicielem, obejrzeniu kota, a także po wykonaniu USG, bądź RTG. Leczenie będzie zależało od stanu kota i stopnia osłabienia organizmu. W przypadku silnego odwodnienia może być konieczne podanie kroplówki. W skrajnych przypadkach, jeśli ma się do czynienia z dużymi kulami włosowymi zalegającymi w jelitach, niezbędne może się okazać chirurgiczne usunięcie pilobezoaru. U ,,standardowych’’ pacjentów wykonuje się zazwyczaj lewatywę mającą na celu rozpuszczenie zalegających mas kałowych.

W leczeniu zakłaczenia wykorzystuje się parafinę, która zwiększa poślizg w przewodzie pokarmowym i ułatwia wypróżnienie kul włosowych; czopki glicerynowe także są czasem używane w tym celu. Jeżeli zatem zauważy się objawy wskazujące na zakłaczenie, należy się bezzwłocznie udać do lekarza weterynarii, ponieważ stan kota może być naprawdę niebezpieczny. Nigdy nie zaleca się leczenia pupila na własną rękę, gdyż nieprawidłowo dobrana dawka jakiegokolwiek specyfiku, czy nieprawidłowy sposób podania mogą jedynie pogorszyć sytuację.

Profilaktyka

W przypadku dolegliwości, jaką jest zakłaczenie, najważniejsza jest profilaktyka. Istotą rzeczą, którą powinien wykonywać każdy właściciel kota, jest wyczesywanie – a już zwłaszcza właściciel długowłosego, bądź intensywnie liniejącego mruczka. Ta czynność pomoże na pewno nie tylko kotu, ale i nam, gdyż pupil będzie zostawiał mniej sierści w mieszkaniu. Na rynku istnieje wiele szczotek, które będą się sprawdzały różnie w zależności od pokrywy włosowej czworonoga. Są dostępne różnego rodzaju zgrzebła, grzebienie, gumowe rękawice ze specjalnymi wypustkami, a ostatnio coraz popularniejszym i bardzo skutecznym urządzeniem jest furminator.

Warto jest również zadbać o problem zakłaczania od środka, stosując odpowiednią karmę przeznaczoną dla kotów z tendencjami do tego problemu. Można także sięgnąć po specjalne preparaty, takie jak pasty, które świetnie sprawdzą się jako pożyteczne przysmaki.