koty, psy, króliki, szynszyle, chomiki, papugi, kanarki, szczury, myszki,

Wirusowa krwotoczna choroba królików

Choroba ta potocznie nazywana jest chińskim pomorem królików, gdyż po raz pierwszy została zdiagnozowana właśnie tym kraju, w 1984 roku. Kilka lat później dotarła także do Polski. Wywoływana jest przez wirusa określanego jako RHDV – Rabbit Hemorrhagic Disease Virus. Jest bardzo zaraźliwa i bywa określana zmorą hodowców, gdyż charakteryzuje ją wysoka śmiertelność. Czym objawia się wirusowa krwotoczna choroba królików ? Jak jej zapobiegać ?

Drogi i przyczyny zakażenia

Najczęściej do przekazania wirusa dochodzi przez bezpośredni kontakt zdrowego królika z chorym, bądź nosicielem. Wirus znajduje się w płynach ustrojowych (mocz, ślina, krew, wydzielina z nosa) oraz w kale. Istnieją zatem pośrednie drogi przeniesienia zarazka, np. poprzez ubranie i buty właściciela, ściółkę, miseczki, czy poidełka od królika zarażonego. Badania donoszą także fakt, że owady odżywiające się krwią, takie jak komary, kleszcze, pchły i muchy są przyczyną przeniesienia choroby nawet na duże dystanse, stąd jej powszechność. Wirusowa krwotoczna choroba królików może także dotknąć zające, jednak na pewno nie stanowi zagrożenia dla innych gatunków zwierząt.

Objawy

Dolegliwości związane z tą chorobą są związane ze zjadliwością wirusa, który zaatakował danego osobnika. W związku z tym, można wyróżnić trzy formy choroby – nadostrą, ostrą oraz podostrą. W przypadku postaci nadostrej następuje szybka śmierć królika, często bez wyraźnych, lub jakichkolwiek objawów – niestety jest to najczęstszy scenariusz. Przyczyną nagłej śmierci jest wystąpienie krwotoku wewnętrznego, gdyż wirus atakuje narządy wewnętrzne i naczynia krwionośne. Forma ostra charakteryzuje się gorączką, dusznościami, osłabieniem, brakiem apetytu. Przede wszystkim, najbardziej wyróżniającym się objawem, od którego wzięła się nazwa choroby, są krwiste wypływy z nosa, pyszczka, czasem też dróg rodnych. Jakiś czas później pojawiają się ruchy pływackie lub nieskoordynowane kończyn, odchylenie do tyłu głowy i popiskiwanie. Okres inkubacji tej postaci choroby trwa od 2 do 3 dni. Jeżeli królik przeżyje te objawy, dochodzi do rozwinięcia się żółtaczki, która także najczęściej kończy się upadkiem.

Postać podostra występuje stosunkowo rzadko, jednak daje nadzieje na przeżycie królika, gdyż szacunkowa śmiertelność w wyniku jej przebiegu wynosi 40-60%. Objawami dla niej charakterystycznymi są duszności, przyspieszenie akcji serca, brak apetytu i wydzielina z nosa. Należy pamiętać, że obok myksomatozy, wirusowa krwotoczna choroba królików należy do chorób, które muszą zostać zarejestrowane, więc w razie wystąpienia takich objawów, niezwłocznie należy udać się do lekarza weterynarii.

Leczenie

Tak jak w wielu przypadkach chorób wirusowych, tak i tutaj leczenie przyczynowe nie jest możliwe na chwilę obecną. Jedyne co można zrobić w razie wirusowej krwotocznej choroby królików, to w ramach możliwości zminimalizować groźne objawy, podajając leki przeciwzapalne, czy antybiotyki, które pomogą w zwalczeniu, lub zapobiegnięciu infekcjom wtórnym. Ważne jest, aby zapewnić królikowi spokojny, cichy kąt i stosować się do zaleceń specjalisty.

Profilaktyka

Na szczęście hodowcy i inni właściciele królików nie są bezradni w obliczu wirusowej krwotocznej choroby królików. Ważne jest, żeby zadziałać odpowiednio szybko, czyli zaszczepić królika już po skończeniu 10-12 tygodni. Dodatkowo lekarz weterynarii na pewno zaleci szczepienie na inne choroby, takie jak na przykład myksomatoza, żeby uchronić podopiecznego przed groźnymi konsekwencjami. Nie zaleca się wykonywania szczepień wcześniej, gdyż zazwyczaj tak małe króliki dopiero co trafiły do nowych domów, a to z kolei wiąże się ze stresem, który powoduje spadek odporności. Kontakt z antygenami wtedy mógłby przynieść więcej szkody, niż pożytku.