koty, psy, króliki, szynszyle, chomiki, papugi, kanarki, szczury, myszki,

Babeszjoza psów

Babeszjoza psów

Babeszjoza (piroplazmoza) to groźna choroba odkleszczowa psów, wywołana pierwotniakiem babesia canis. Atakuje on krwinki czerwone, co doprowadza do niebezpiecznych konsekwencji. Niestety w Polsce, gdzie populacja kleszczy jest dość wysoka, zwłaszcza w województwach podlaskim, warmińsko-mazurskim oraz mazowieckim, ryzyko zachorowania na choroby przenoszone przez te pajęczaki jest duże. Jak rozpoznać babeszjozę u psa i jak jej zapobiegać ?

Czy babeszjoza psów to to samo co borelioza u ludzi ?

Jako, że babeszjoza jest chorobą przenoszoną przez kleszcze, wiele osób myśli, że jest odpowiednikiem boreliozy u ludzi i często wtedy dopatrują się innych objawów u psa. Tymczasem jest to zupełnie inne schorzenie. Czworonogi mogą zachorować na boreliozę tak samo, jak człowiek na babeszjozę (spowodowaną tylko przez inny szczep pierwotniaka).

Przyczyny

Tak jak wcześniej wspomniano, babeszjozę psów wywołuje pierwotniak babesia canis. Znajduje się on w ślinie kleszcza, która uwalniana jest do krwiobiegu czworonoga po ugryzieniu przez tego pajęczaka. Dostaje się wtedy do krwinek czerwonych psa, i dzieli się na dwa gruszkowate merozoity, co  dalej skutkuje rozpadem erytrocytów. To z kolei prowadzi do niedokrwistości, która w zależności od stopnia zaawansowania choroby może być łagodna, lub ciężka. Okres inkubacji (czyli od momentu zarażenia do pojawienia się objawów) wynosi zwykle 7 dni, jednak ten czas może wynosić nawet kilka tygodni, lub kilka miesięcy. Ważne jest więc, aby uważnie obserwować psa nawet po długim czasie od ukąszenia kleszcza.

Szczególnie wrażliwe na babeszjozę mogą być szczenięta i starsze psy. Dodatkowo, istnieje możliwość zarażenia się czworonoga od innego poprzez kontakt z jego krwią (np. przy ugryzieniu), jak i zarażenie szczeniąt przez sukę będącą w ciąży. Szczególnie więc powinniśmy być uważni w sezonie aktywności kleszczy, czyli od wiosny do jesieni.

Objawy babeszjozy psów

Objawy są najczęściej dość niejednoznaczne, więc kiedy udamy się z psem do lecznicy, warto w wywiadzie wspomnieć o ugryzieniu przez kleszcza, jeśli takowe wystąpiło. Do najczęstszych dolegliwości wskazujących babeszjozę należą brak apetytu, osłabienie, senność, brak chęci do zabawy, niechęć do wychodzenia na spacer, tachykardia (przyspieszenie rytmu serca), bladość błon śluzowych i spojówek oczu. Często tej chorobie towarzyszy wysoka gorączka –  około 40 stopni. Dodatkowo uszkodzone czerwone krwinki mogą uszkadzać kłębuszki nerkowe (niezwykle ważne, gdyż to w nich następuje filtracja moczu), co może doprowadzić do braku oddawania moczu, lub do oddawania bardzo ciemnego, wręcz opisywanego jako herbaciany. Wystąpić mogą także biegunka, wymioty i żółtaczka.

Rozpoznanie i leczenie

Podstawą do postawienia diagnozy jest morfologia krwi, którą bada się po kątem liczby krwinek czerwonych i obecności w nich pierwotniaka. Pomocna okazuje się też być metoda PCR (czyli reakcja łańcuchowa polimerazy), która umożliwia odnalezienie materiału genetycznego babesia nawet przy bardzo niewielkiej obecności tego pierwotniaka we krwi. Leczenie odbywa się dwutorowo – podaje się leki działające przeciwko temu pasożytowi oraz leki mające złagodzić objawy wywołane przez inwazję, np. antybiotyki, leki przeciwbólowe, przeciwzapalne, hamujące wymioty oraz preparaty uzupełniające ilość witamin oraz płynów.

Profilaktyka

Najważniejszym elementem w zapobieganiu zarażenia babeszjozą psów jest niedopuszczenie do ugryzienia przez kleszcza. Na rynku jest mnóstwo preparatów przeciwkleszczowych : obroże, spray’e, tabletki, preparaty spot-on. Najlepiej jest połączyć dwa sposoby, na przykład kupić psu obrożę i zakroplić mu preparatem kręgosłup, to da o wiele skuteczniejszą ochronę. Ważne jest także, aby nie kupować pierwszego lepszego produktu, tylko postawić na dobrą markę, nawet pomimo wyższej ceny – leczenie choroby odkleszczowej będzie znacznie przewyższało koszty zakupu dobrego preparatu. W razie wątpliwości przy doborze odpowiedniej metody dla psa, warto skontaktować się z lekarzem weterynarii.