weterynarzBiałaczka kotów (FelV – Feline Leukemia Virus) jest dość powszechną i nieuleczalną chorobą. Najczęściej występuje wśród kotów bezdomnych. Czynnikiem zwiększającym ryzyko zachorowań jest też duże skupisko tych zwierząt.

Na terenie Europy częstość zachorowań nie jest zbyt wysoka, jednak w niektórych rejonach może dotyczyć nawet co piątego kota. Wiele osób słysząc nazwę ,,kocia białaczka’’ myśli o nowotworze podobnym do tego ,,ludzkiego’’. Zaskoczeniem okazuje się fakt, że jest ona zaraźliwa i w dodatku przenoszona przez wirusy. Jak rozpoznać u naszego czworonoga tę groźną przypadłość i jak go uchronić przed infekcją ?

Przyczyny i drogi zarażenia

Wirus w największej ilości występuje w ślinie kota. Przenosi się zatem poprzez korzystanie ze wspólnej miski, zabawek mających kontakt z pyskiem, a także podczas wspólnej toalety kotów, polegającej na wylizywaniu się – stąd też białaczka kotów nazywana jest czasem ,,chorobą miłości’’. W mniejszych ilościach wirus bywa zlokalizowany z kale, moczu i wydzielinie z nosa. Po dostaniu się do organizmu wraz z limfą oraz krwią wędruje do szpiku kostnego, gdzie się namnaża i razem z wytworzonymi krwinkami przedostaje się do innych rejonów ciała. Zachorować może potencjalnie każdy kot, jednak najbardziej narażone są małe kocięta, do około 16 tygodnia życia. U dorosłych zwierzaków rozwinięcie się białaczki jest zależne od ich stanu układu odpornościowego, trybu życia (stres, odżywianie), przyjmowanych leków oraz zjadliwości wirusa.

Objawy białaczki kotów

Często występującym zjawiskiem przy tej chorobie jest powstanie chłoniaków, lub rozwinięcie się innych postaci nowotworów. Do pozostałych głównych dolegliwości spowodowanych inwazją wirusa, jest obniżenie odporności kota, co predysponuje go do zapadnięcia na inne choroby. Charakterystyczną sprawą w tym przypadku jest to, że schorzenia te występują w krótkich odstępach czasowych, trudno je wyleczyć, a w dodatku w przeszłości kot nigdy na nie nie zapadał. Wówczas, objawami mogą być zapalenie spojówki lub rogówki, któremu towarzyszyć będzie łzawienie, zaczerwienienie oczu oraz światłowstręt; przy infekcjach dróg pokarmowych wymioty i biegunki; w razie ataku na układ oddechowy kichanie, wydzielina z nosa, kaszel, duszności,  a w przypadku narządów wewnętrznych zazwyczaj będą to stany zapalne. Dodatkowo, umiejscowienie dużej ilości wirusa w szpiku kostnym może zaburzać liczbę produkowanych erytrocytów (czerwonych krwinek) i płytek krwi, które mają wpływ odpowiednio na przenoszenie tlenu i krzepnięcie krwi. Oczywiście takie objawy nie wskazują jednoznacznie na białaczkę kotów, jednak jeśli infekcje dość często się powtarzają, można wykonać badania w jej kierunku.

Czy możliwe jest leczenie w przypadku tej choroby ?

Niestety obecnie nie istnieje żaden lek, który umożliwiłby unieszkodliwienie wirusa. Nie oznacza to jednak, że nasz kot nie może przeżyć jeszcze kilku lat – trzeba mu jednak zapewnić odpowiednie warunki. Należy z pewnością ograniczyć stres, czyli między innymi w miarę możliwości unikać transportu, zmiany otoczenia, czy kontaktu z innym kotem (jeśli nie wiemy jak nasz pupil na niego zareaguje). Następną kwestią jest odpowiednie żywienie – zmiany diety powinny być wprowadzane powoli i stopniowo, z dokładną obserwacją. Dostarczenie odpowiednich składników w pożywieniu pomoże utrzymać zwierzaka w dobrej kondycji i wpłynie pozytywnie na jego system odpornościowy. Ruch jak najbardziej jest wskazany, jednak umiarkowany. Szczególną uwagę należy także zwrócić na regularne odrobaczanie i zapobieganie ugryzieniom przez kleszcze, które mogą być źródłem innych groźnych chorób.

Profilaktyka

Pomimo braku objawów, które mogłyby wskazywać na białaczkę kotów, warto regularnie wykonywać badania (np. test ELISA) w kierunku tej choroby. Istnieją również szczepionki przeciwko temu schorzeniu, w celu doboru najbardziej bezpiecznej i odpowiedniej należy skonsultować się z lekarzem weterynarii. Oczywiście duży wpływ na uchronienie kota przed białaczką jest też ograniczenie samodzielnego wychodzenia na zewnątrz i kontakt tylko ze zdrowymi, znanymi kotami.

fot. Austin Community College źródło: flickr.com

Write a Comment

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *

Shares