koty, psy, króliki, szynszyle, chomiki, papugi, kanarki, szczury, myszki,

Bruceloza psów

Bruceloza psów

Bruceloza psów (zwana też gorączką śródziemnomorską, gorączką maltańską, gorączką falistą, chorobą Banga i gorączką mleka koziego) to groźna choroba bakteryjna powodująca niepłodność. Na brucelozę może zachorować również człowiek w wyniku kontaktu z chorym zwierzęciem, lub poprzez spożycie niepasteryzowanego mleka i jego przetworów.

Najczęściej występuje u psów bezpańskich, jednak wszystkie czworonogi aktywne płciowo są na nią narażone. Zwłaszcza tyczy się to hodowli, która jest populacją zamkniętą. Jak dochodzi do zarażenia i jak przebiega leczenie brucelozy psów ?

Przyczyny brucelozy

Chorobę wywołuje tlenowa, gram-ujemna pałeczka bakterii Brucella canis. Do zarażenia dochodzi drogą płciową podczas krycia lub podczas porodu, kiedy to szczenięta mogą zarazić się od matki. Pałeczki te przenikają przez błony śluzowe (dróg rodnych, układu pokarmowego, spojówek). Następnie wędrują do węzłów chłonnych, gdzie się namnażają ( w międzyczasie penetrują także do krwi). Razem z limfą i krwią mogą tak naprawdę trafić do każdego rejonu organizmu, powodując tam lokalne zaburzenia. Najczęściej jednak ,,osiedlają się’’ u psów w najądrzach i gruczole krokowym (prostacie, sterczu). W związku z tym podczas oddawania moczu, bądź wytrysku nasienia, pies przekazuje bakterie. U suk są one zgromadzone w ich narządach rozrodczych, czyli przede wszystkim w pochwie, przez co podczas stosunku ze zdrowym psem, on też ulegnie zarażeniu.

Objawy brucelozy psów

Bakteria Brucella canis powoduje stan zapalny jąder, najądrzy i gruczołu krokowego u psów. Dodatkowo może wystąpić opuchlizna moszny. Stanom zapalnym może towarzyszyć puchnięcie, zwiększona ciepłota zajętego miejsca oraz gorączka. Taka sytuacja może prowadzić do powstania wadliwych plemników (nawet aż 90%) i nie jest to rzadki przypadek. Czasem dochodzi u nich też do aspermii, czyli braku plemników, co równa się niepłodności. U suk rzecz ma się z goła inaczej, u ciężarnych charakterystycznym objawem są poronienia w trzecim trymestrze. Po tym, przez około sześć tygodni występuje u nich wypływ zielono-szarej wydzieliny z dróg rodnych. Jest to istna wylęgarnia bakterii, dlatego wszelkie kontakty suki z innymi zwierzętami w tym czasie muszą być kategorycznie ograniczone.

W wielu przypadkach psów nie dochodzi do pojawienia się jakichkolwiek objawów. U niektórych zaś są one dość niejednoznaczne, gdyż mogą zwiastować wiele innych chorób. Do takich objawów należą gorączka, brak apetytu, apatia, ale także zapalenie kłębuszków nerkowych, zapalenie węzłów chłonnych, zapalenie błony naczyniowej oka, zapalenie stawów (te ostanie związane są z miejscem, gdzie dostały się bakterie z krwią i limfą).

Diagnostyka

U psów, u których zauważono i stwierdzono niepłodność, zapalenie jąder, najądrzy, moszny, ronienia parę tygodni przed przewidywanym terminem, sztywność ruchów, zapalenie węzłów chłonnych, należy podejrzewać brucelozę. Nie jest to choroba śmiertelna, jednak stany zapalne, które są wywoływane przez tę bakterię, mogą poważnie zaburzyć pracę narządów wewnętrznych. Aby stwierdzić brucelozę psów, lekarz weterynarii wykonuje badania serologiczne (choć są one raczej wykonywane tylko w specjalistycznych placówkach i nie są aż tak bardzo popularne, gdyż ich jasność wyników często nie jest jednoznaczna; główną przyczyną tego jest obecność przeciwciał przeciwko pałeczkom bakterii dopiero po co najmniej 2 miesiącach od zakażenia). Najczęściej wykonywanym badaniem jest badanie bakteriologiczne, polegające na izolacji bakterii z pobranego płynu biologicznego – moczu, nasienia, mleka, ale zazwyczaj jednak po prostu krwi.

Leczenie

Leczenie tego schorzenia zazwyczaj jest rudne i długotrwałe. Przebiega także dość różnorodnie – możliwe jest jak najbardziej całkowite wyleczenie, ale u niektórych psów występują ciągłe nawroty choroby. U innych z kolei ustępują objawy kliniczne, suki np. rodzą zdrowe mioty w prawidłowym czasie, jednak zarówno ona, jak i jej potomstwo nadal są nosicielami bakterii. Niemniej warto podejmować leczenie, choć nie jest to choroba śmiertelna. Polega ono na antybiotykoterapii.